Niezłożenie sprawozdania finansowego - kłopotliwe przestępstwo

Brak informacji o stanie finansów Amber Gold unaocznił znaczenie należytej realizacji obowiązku corocznej publikacji sprawozdań finansowych. Mimo ewidentnych problemów z płynnością tego „parabanku”, brak danych finansowych uniemożliwia odpowiedź na pytanie, czy spełnia on przesłankę do ogłoszenia upadłości, wynikającą z niedoboru wartości majątku w stosunku do sumy zobowiązań. W efekcie zarząd mógł przez długi czas kierować spółką, nawet gdyby od dawna była ona finansowym bankrutem.

 

Ustawa o rachunkowości („Ustawa”) reguluje obowiązki w zakresie składania sprawozdań finansowych w Krajowym Rejestrze Sądowym („KRS”) oraz ich publikacji w Monitorze Polskim B („MPB”). Zarząd spółki obowiązany jest zapewnić sporządzenie rocznego sprawozdania finansowego i przedłożyć je do zatwierdzenia przez zgromadzenie wspólników. Następnie Zarząd ma 15 dni na jego złożenie do KRS i publikację w MPB. Zarząd nie może też zasłonić się bezczynnością właściciela, jako że ustawa wprowadza też obowiązek złożenia niezatwierdzonego sprawozdania. W przypadku zarządu wieloosobowego, odpowiedzialność za realizację powyższych obowiązków ciąży indywidualnie na wszystkich jego członkach. Złożenie sprawozdania odnotowywane jest w KRS w odpowiedniej rubryce, a jego treść jest jawna. W ten sposób każdy może zapoznać się ze stanem finansów spółki na dzień bilansowy, który w zdecydowanej większości spółek przypada na koniec roku kalendarzowego.

 

Nie złożenie sprawozdania finansowego do akt rejestrowych, a także zaniechanie jego ogłoszenia stanowią przestępstwa uregulowanie w art. 79 pkt 3) i 4) Ustawy. Polegają one na bezczynności zarządu w obliczu ustawowo nałożonych obowiązków. Stwierdzenie tej bezczynności jest łatwe, szczególnie w obliczu powszechnej dostępności do rejestrów KRS i publikacji MPB. Nie może więc dziwić, iż w ostatnim czasie warszawska Policja została wręcz zasypana tego rodzaju sprawami. Wskutek zawiadomienia dokonanego przez Sąd Gospodarczy, Prokuratura Rejonowa nadzoruje obecnie około dwudziestu tysięcy takich spraw.

 

O ile jednak stwierdzenie niezłożenia, czy braku publikacji sprawozdań jest dość łatwe, o tyle już doprowadzenie do skazania osób ujawnionych w KRS jako członkowie zarządu nie musi być już takie oczywiste. Z wpisem w KRS wiąże się co prawda domniemanie prawdziwości ujawnionych danych, jest ono jednak wzruszalne. Oznacza to że osoba ujawniona w KRS może wszelkimi metodami dowodzić, iż w dniu w którym powstał obowiązek złożenia lub publikacji sprawozdań nie była (już) członkiem zarządu spółki. Wystarcza to do uniewinnienia od popełnienia omawianych czynów. Spośród szeregu sytuacji, omówić warto kilka podstawowych, z którymi wiąże się utrata mandatu do pełnienia funkcji członka zarządu.

 

Na pierwszy plan wysuwa się problem kadencyjności zarządu w przypadku spółki z o.o. i wskazane w art. 202 § 1 i § 2 ksh przypadki wygaśnięcia mandatu z mocy prawa. I tak, jeżeli umowa spółki nie stanowi inaczej, mandat członka zarządu wygasa z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu. Gdy więc Wspólnicy wyraźnie nie postanowią w umowie spółki o innej niż roczna długości pierwszej kadencji członka zarządu, traci on automatycznie mandat w dniu wskazanym w art. 202 § 1 ksh. Podobnie w przypadku powołania członka zarządu na okres dłuższy niż rok - o ile umowa spółki stanowi inaczej, mandat taki wygasa z dniem odbycia zgromadzenia wspólników, zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za ostatni pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu. Orzecznictwo Sądu Najwyższego stwierdza przy tym jednoznacznie, iż nawet wyraźne powołanie członka zarządu przez Zgromadzenie Wspólników na czas „nieokreślony” powoduje wygaśnięcie jego mandatu w przypadku gdy taki okres kadencji nie został wyraźnie określony w umowie spółki.

 

Mandat członka zarządu wygasa również wskutek dojścia do spółki jednostronnego oświadczenia o jego rezygnacji. Rezygnacja nie wymaga przy tym formalnego przyjęcia przez spółkę, ani notyfikacji w KRS. Wpis w zakresie składu organu ma bowiem wyłącznie charakter deklaratoryjny.

 

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej w przypadku odwołania zarządu spółki w drodze uchwały. Nastąpić może to w każdym czasie, w pewnych przypadkach nawet bez umieszczenia takiego punktu w porządku obrad, a uchwała skuteczna jest z chwilą podjęcia. Ważność uchwały nie jest uzależniona od jej utrwalenia w formie pisemnego protokołu, czy wpisania do księgi protokołów. Co więcej, KSH nie wprowadza żadnego terminu na sporządzenie protokołu, który może powstać nawet po latach, jeżeli obrazuje faktycznie podjęte uchwały.

Jak widać z powyższego, pozornie oczywiste sprawy mogą przerodzić się w długotrwałe procesy, w których zasadnicze znaczenie będą miały: ustalenie i cywilnoprawna ocena przez sąd karny zdarzeń z przeszłości spółek. Spodziewać należy się przy tym determinacji oskarżonych menedżerów w uniknięciu wpisu ich nazwisk w Krajowym Rejestrze Karnym. Silnym orężem po ich stronie mogą okazać się meandry prawa handlowego. Ustawa wprowadziła więc przestępstwo, które może okazać się kłopotliwe zarówno dla kierowników jednostek organizacyjnych, jak i – z uwagi na skalę zjawiska – organów wymiaru sprawiedliwości karnej.

 

adw. Krzysztof Kuczyński, LL.M.

partner KPDI

 

Artykuł ukazał sie na łamach "Rzeczpospolitej" w dniu 23.08.2012 roku