Grupa KPDI Kancelaria Prawna Domański i Wspólnicy

Obowiązkowe OC przewoźnika – remis ze wskazaniem na przewoźników.

 

pobierz artykuł w formacie PDF

 

Kancelaria prawna kpdi (Gdańsk)

 

Temat ubezpieczenia przewoźnika kolejowego budził niemałe emocje od dłuższego czasu. Świadczyła o tym ilość branżowych spotkań, w tym prowadzona przez Kurier Kolejowy debata z cyklu Lunch z Kurierem. W trakcie dyskusji nikt nie negował konieczności posiadania przez przewoźników kolejowych takiego ubezpieczenia. Jednak już postulaty dotyczące proponowanych minimalnych sum ubezpieczenia budziły kontrowersje. Wyraźnie brzmiał głos przewoźników kolejowych, obawiających się dalszego, znaczącego wzrostu składek polis, związanego z podwyżką sum gwarancyjnych. Ich zdaniem wysokie sumy gwarancyjne to wysokie składki ubezpieczeniowe, a te z kolei ograniczą dostęp do rynku dla nowych przewoźników i spowodują wzrost cen usług, obniżając ich konkurencyjność. W efekcie, Minister Rozwoju i Finansów wydał Rozporządzenie z dnia 25 maja 2017 r. w sprawie ubezpieczenia przewoźnika kolejowego. Nowe prawo jest niedoskonałe, lecz stanowi krok w dobrym kierunku na drodze do zapewnienia właściwej ochrony ofiarom wypadków kolejowych.

 

Myląca terminologia

 

Przykład z życia: przewoźnik zwrócił się do brokera ubezpieczeniowego o dostosowanie swej aktualnej polisy OC do wymogów Rozporządzenia. Obowiązująca suma gwarancyjna była zbyt niska w świetle minimum wskazanego w Rozporządzeniu. Machina ruszyła, broker wysłał zapytania na rynek, wszyscy zastanawiali się, jaka będzie nowa składka... Od słowa do słowa okazało się, że cały ten trud poniesiony został na próżno. Klient wiedziony użytym w Rozporządzeniu wyrażeniem „ubezpieczenie przewoźnika kolejowego” zamierzał bowiem ustalić nowe warunki nie tej polisy, do której odnosi się Rozporządzenie. Dlaczego?  

 

Mylący jest bowiem termin „ubezpieczenie przewoźnika kolejowego”. Powszechnie kojarzy się on z typowym na rynku, aczkolwiek nieobowiązkowym, ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej przewoźnika kolejowego w ruchu krajowym lub międzynarodowym. Funkcjonujące na rynku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przewoźnika kolejowego obejmują swoim zakresem uszkodzenia, utratę lub ubytek przyjętego do przewozu towaru lub bagażu podróżnego, a także szkody powstałe w wyniku opóźnienia w przewozie lub inne, których podstawą żądania jest Prawo przewozowe oraz ewentualnie Konwencja COTIF lub Umowa SMGS. Ubezpieczenia te nie obejmują natomiast całokształtu szkód wyrządzonych osobom trzecim w związku z ruchem przedsiębiorstwa, takich jak np. szkody osobowe powstające w razie zranienia lub śmierci pasażerów (własnych lub cudzych), czy też roszczeń z tytułu zanieczyszczenia środowiska, co często ma miejsce przy wypadkach pociągów z towarami niebezpiecznymi.

 

Plus dla ofiar – szerokie spektrum ochrony 

 

Tymczasem ustawodawca zmierza przede wszystkim do zabezpieczenia wypłacalności przewoźnika i zaspokojenia wszelkiego rodzaju szkód mogących powstać w wyniku incydentu lub wypadku kolejowego. Obowiązkowa polisa wybiega zatem swoim zakresem poza „klasyczne” rozumienie odpowiedzialności przewoźnika. I w tym zakresie, nowe prawo stanowi krok w dobrym kierunku dla zapewnienia ochrony ubezpieczeniowej ofiar wypadków.

 

Zakotwiczenie obowiązku posiadania polisy w art. 46 Ustawy o transporcie kolejowym odwołuje się do pojęcia „zabezpieczenia finansowego odpowiedzialności cywilnej”. Nakazuje to interpretować bardzo szeroko zakres i granice wymaganej ochrony ubezpieczeniowej, która powinna obejmować odpowiedzialność cywilną przewoźnika za szkody wyrządzone czynem niedozwolonym (odpowiedzialność deliktowa) oraz wynikłe z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (odpowiedzialność kontraktowa). Nowe Rozporządzenie definiuje więc sumy gwarancyjne ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przedsiębiorcy na zasadzie „all risk”, obejmując swym zakresem nie tylko szkody w przewożonych towarach, bagażach pasażerów, ale także inne szkody rzeczowe (w tym środowiskowe) mogące powstać w wyniku zdarzenia (np. uszkodzenie taboru, infrastruktury), a przede wszystkim szkody osobowe. Tytułem przykładu, dla pełnej ochrony ubezpieczeniowej polisa skonstruowana na podstawie art. 46 Ustawy powinna włączyć m.in. szkody wyrządzone umyślnie przez personel lub podwykonawców przewoźnika oraz powstałe w wyniku rażącego niedbalstwa ubezpieczającego lub osób, za które ponosi on odpowiedzialność. Przykłady takich klauzul można mnożyć.

 

Wysokość sumy ubezpieczenia

 

Rozporządzenie ustaliło kwoty minimalnych sum gwarancyjnych ubezpieczenia. Zostały one uzależnione od zakresu wykonywanej działalności lub rodzaju posiadanej licencji.

 

Najwyższa wymagana Rozporządzeniem minimalna suma ubezpieczenia wynosi 2.500.000 euro i już na pierwszy rzut oka wydaje się niewystarczająca. Po szlakach poruszają się składy pasażerskie, czy przewożące towary niebezpieczne. Wypadki kolejowe pociągają za sobą ogromne straty osobowe i majątkowe, a sprawcą może być każdy przewoźnik, nawet ten najmniejszy. Tymczasem za minimalną kwotę ubezpieczenia nie kupimy nawet jednej nowoczesnej lokomotywy, a to przecież dopiero początek wyliczanki strat. Liczby mówią same za siebie. Wystarczy wspomnieć wypadek z 5 maja 1997 r. w Reptowie gdzie zginęło 12 osób, a 16 zostało rannych, z 12 sierpnia 2011 r. w Babach gdzie zginęły 2 osoby, a 80 zostało rannych, czy ten najbardziej znany z 3 marca 2012 r. w Szczekocinach gdy zginęło 16 osób, a 57 odniosło rany. Biorąc pod uwagę skalę zjawisk wypadków kolejowych, spodziewać należy się tu szkód o znacznie wyższej wysokości niż w transporcie lądowym, gdzie minimalna suma gwarancyjna ubezpieczenia OC wynosi 1.000.000 EUR za szkody w mieniu i aż 5.000.000 za szkody osobowe. Jak więc mówić o skutecznej dodatkowej ochronie innych dóbr w przypadku, gdy ubezpieczenie przewoźnika kolejowego wynosić będzie 2.500.000 euro ?

Nie sposób odnieść wrażenia, iż zaproponowane w Rozporządzeniu wysokości sum gwarancyjnych stanowią wyraźny ukłon w stronę przewoźników kolejowych. Odbiegają one też istotnie od sum gwarancyjnych stosowanych w innych krajach europejskich. Przykładem służyć może np. RFN gdzie suma gwarancyjna w obowiązkowym ubezpieczeniu OC wynosi 20.000.000 EUR. Tym samym, ofiary wypadków nadal będą musiały liczyć na zdrowy rozsądek i przewidywalność uczestników ruchu kolejowego. A chyba nie o to w tym wszystkim chodziło.

 

Nie czekajmy na przymus

 

I tu pojawia się pole do przemyślenia struktury własnych ubezpieczeń. Żaden przedsiębiorca nie powinien czekać, iż to ustawodawca niejako „przymusi” go do ubezpieczenia we właściwym zakresie i odpowiedniej kwocie. A to zapewne w końcu się i tak się stanie. Konieczność dostosowania do przepisów Rozporządzenia stanowi zatem dobry moment, aby dostosować politykę ubezpieczeniową, program ubezpieczeniowy oraz podejście do zarządzania ryzykiem (w tym ubezpieczeniowym) w przedsiębiorstwie poddając je dyskusji i restrukturyzacji. W tym zakresie istnieje wiele metod, aby podwyższyć rentowność obszaru ubezpieczeniowego u przewoźnika i zoptymalizować wysokość składki (min. podział ochrony na kilka polis, podział ryzyka pomiędzy różnych ubezpieczycieli, wykupienie ubezpieczeń uzupełniających, przeprowadzenie oceny ryzyka przedsiębiorstwa wraz z audytem ubezpieczeniowym). Warto pochylić się nad tym problemem, przy okazji dostosowania swoich umów ubezpieczenia do obowiązujących przepisów. Wbrew powszechnej opinii, może być to przyczynkiem do zdecydowanej optymalizacji kosztów ubezpieczenia przedsiębiorcy.

 

 

adw. Krzysztof Kuczyński, LL.M.

Partner Kancelarii Prawnej Domański i Wspólnicy (Gdańsk) kierujący Działem Prawa Kolejowego

 

r.pr. Bogusz Kamiński

Radca prawny w Kancelarii Prawnej Domański i Wspólnicy (Gdańsk), specjalistka z zakresu ubezpieczeń kolejowych

 

 

artykuł ukazał się na łamach "Kuriera Kolejowego" w listopadzie 2017 roku