USŁUGA TRAKCYJNA – praca tymczasowa nieco inaczej

/, Financial, Taxes/USŁUGA TRAKCYJNA – praca tymczasowa nieco inaczej

USŁUGA TRAKCYJNA – praca tymczasowa nieco inaczej

W dobie wysokiej koniunktury na usługi transportu kolejowego, przewoźnicy kolejowi borykają się z problemem braku lokomotyw i wykwalifikowanych maszynistów. Remedium na to zapotrzebowanie może być zapewnienie takich zasobów poprzez zakup usługi trakcyjnej. Udostępnienie maszynistów w tej formule wiąże się ze szczególnymi warunkami formalnymi oraz koniecznością uwzględnienia specyficznych ryzyk w umowie o świadczenie usług trakcyjnych.

Istota usługi trakcyjnej

Zgodnie z Ustawą o transporcie kolejowym, przewoźnicy kolejowi mogą świadczyć szczególny rodzaj usługi, zdefiniowanej jako „usługa trakcyjna”. Ustawa określa jej dwie alternatywne formy: zapewnienie pojazdu kolejowego z napędem wraz z obsługą maszynistów do wykonywania przewozu kolejowego oraz zapewnienie obsługi maszynistów do prowadzenia pojazdu kolejowego z napędem.

Wbrew temu co sugeruje początek definicji ustawowej, istotą usługi trakcyjnej nie jest zapewnienie lokomotywy. To czy maszynista będzie prowadził lokomotywę swego pracodawcy, czy też należącą do innego podmiotu zdaje się być drugorzędne. Elementem charakterystycznym usługi trakcyjnej jest udostępnienie maszynisty innemu przewoźnikowi, a ogólniej: delegowanie własnego pracownika do pracy w obcym zakładzie.

Takie zdefiniowanie usługi trakcyjnej ma ten istotny skutek, iż pozostawia poza zakresem jakichkolwiek rozważań charakter relacji maszynisty z przewoźnikiem wykonującym przewóz. Maszynista prowadzący lokomotywę nie jest związany żadnym stosunkiem prawnym z przewoźnikiem wykonującym przewóz. Wspomniana działalność przewoźnika udostępniającego maszynistę formalnie nie nosi więc cech działalności agencji pracy tymczasowej i nie wymaga uzyskania zezwolenia właściwego Marszałka Województwa.

Usługa trakcyjna w Polsce – warunki formalne i skutki prawne

Usługa trakcyjna zdefiniowana jest jako „działalność przewoźnika kolejowego”. Z kolei przewoźnik kolejowy to „przedsiębiorca”. Tym samym, podjęcie się którejkolwiek z dwóch form świadczenia usługi trakcyjnej powoduje, iż stajemy się przedsiębiorcą z mocy prawa. I to niezależnie od tego czy naszą działalność wykonywać będziemy w formie spółki czy osobiście, a także niezależnie od tego czy działalność osobistą zgłosimy do CEIDG.

Świadczenie usług trakcyjnych jest działalnością regulowaną. Ustawa wprowadza odrębną licencję na wykonywanie usługi trakcyjnej, niezależną od licencji na wykonywanie przewozów kolejowych osób lub rzeczy. Z drugiej strony, ustawa nie uzależnia uzyskania licencji na świadczenie usług trakcyjnych od uprzedniego uzyskania którejkolwiek z licencji przewozowych. Z chwilą uzyskania licencji na  świadczenie usług trakcyjnych, podmiot uzyskuje natomiast status „przewoźnika kolejowego”.

Świadczenie usług trakcyjnych bez zezwolenia wiąże się z ryzykiem wysokich kar administracyjnych. Z obowiązkiem uzyskania licencji skorelowany jest bowiem przepis Ustawy umożliwiający Prezesowi UTK nałożenie na przedsiębiorcę kar pieniężnych. Sięgać mogą one nawet 2% rocznego przychodu przedsiębiorcy, osiągniętego w poprzednim roku kalendarzowym.

Sytuacja korzystającego z usługi trakcyjnej

Mimo wielu zalet na płaszczyźnie operacyjnej, przewoźnik nie powinien tracić z oczu ryzyk jakie wiążą się z korzystaniem z pracy maszynistów udostępnionych w ramach usługi trakcyjnej. Fakt korzystania z obcego personelu nie zwalnia przecież przewoźnika wykonującego przewóz z obowiązku zapewnienia bezpiecznego prowadzenia ruchu kolejowego oraz bezpiecznej eksploatacji pojazdów kolejowych. A posługiwanie się obcymi pracownikami, zwiększa dodatkowo poziom ryzyka działalności przewozowej. Powyższe  przewoźnik winien uwzględniać, odpowiednio definiując warunki umowy o świadczenie usług trakcyjnych. Umowa może i powinna właściwie uwzględniać podział obowiązków pomiędzy przewoźnikami i zasady ewentualnej odpowiedzialności podmiotu zapewniającego maszynistę. Dotyczy to w szczególności zapewnienia zachowania zasad czasu pracy maszynistów. Ale nie tylko.

Prawidłowo skonstruowana umowa o świadczenie usług trakcyjnych winna uwzględniać również dwa obszary, regulujące ryzyka związanie z korzystaniem z cudzego personelu: zapewnienie odpowiedniej kontroli kwalifikacji oraz ubezpieczenia podmiotu świadczącego usługę trakcyjną.

Zapewnienie kwalifikacji maszynistów

Przewoźnik wykonujący przewóz powinien wdrożyć skuteczny system kontroli kwalifikacji maszynistów i ich przeszkolenia, uwzględniającego specyfikę swojej działalności.

Na przewoźniku wykonującym przewóz spoczywa obowiązek zapewnienia, by maszyniści którymi się posługuje posiadali odpowiednie, potwierdzone umiejętności powadzenia konkretnego typu pojazdów, znajomość przepisów ruchowych obowiązujących na danym obszarze, a także potwierdzony orzeczeniem lekarskim stan zdrowia. Wymogi te dotyczą również odpowiednich umiejętności językowych, przede wszystkim w zakresie terminologii technicznej, potwierdzonych zdanym egzaminem. Powyższe obszary powinny być objęte kontrolą oraz ewentualnym szkoleniem.

W razie świadczenia usługi trakcyjnej dopuszcza się co prawda prowadzenie pociągu lub pojazdu kolejowego przez maszynistę na podstawie świadectwa maszynisty wydanego przez innego przewoźnika kolejowego lub zarządcę. Jednakże dobrą praktyką w takim wypadku jest przeprowadzenie mimo to wewnętrznej weryfikacji kompetencji każdego z maszynistów.

Ale to nie wszystko. Przewoźnik wykonujący przewóz powinien ponadto zapoznać każdego z maszynistów z obowiązującymi u niego regulacjami wewnętrznymi w zakresie niezbędnym do bezpiecznego prowadzenia pojazdu kolejowego lub pociągu. Oznaczać winno to zapoznanie maszynisty z przepisami systemu SMS oraz innymi wewnętrznymi regulacjami niezbędnymi w zakresie wykonywanej usługi. Nie rzadko przewoźnicy posługują się specyficznymi dla swego przedsiębiorstwa procedurami i formami komunikacji.

Ubezpieczenie

Podmiot udostępniający pracowników staje się uczestnikiem szeroko pojętego ruchu kolejowego. Udostępniony maszynista może popełnić błąd, prowadzący do wypadku kolejowego. Istotnym elementem relacji między podmiotem świadczącym usługę trakcyjną, a przewoźnikiem wykonującym przewóz winno być odpowiednie ułożenie zasad ochrony ubezpieczeniowej. Gdy wypadek nastąpi z winy maszynisty, przewoźnik wykonujący przewóz będzie mógł wystąpić z roszczeniem regresowym do jego pracodawcy. A ten odpowiadać będzie do pełnej wysokości szkody. Takie samo roszczenie będzie przysługiwać zakładowi ubezpieczeń, który w ramach swej odpowiedzialności gwarancyjnej pokrył szkodę spowodowaną w ten sposób przez przewoźnika, posługującego się cudzym maszynistą.

Podstawowym mechanizmem zabezpieczającym podmiot świadczący usługę trakcyjną jest umowne ograniczenie odpowiedzialności. W pozostałym zakresie powinien on jednak zapewnić własną ochronę ubezpieczeniową. Rozważyć też można rozszerzenie polisy OC przewoźnika wykonującego przewóz o szkody wyrządzone przez podwykonawców, w tym podmioty świadczące usługi trakcyjne. W ten sposób zapewnione będzie pełne pokrycie ewentualnych szkód ochroną ubezpieczeniową z korzyścią dla obu stron transakcji.

Polisy ubezpieczeniowe winny uwzględniać ponadto fakt świadczenia przez przewoźnika usług na terytorium innych krajów, w tym w ruchu granicznym. Sprowadzać winno się to co najmniej do rozszerzenia ochrony ubezpieczeniowej na te terytoria oraz dostosowania sumy ubezpieczenia do minimów określonych w prawodawstwie danego państwa.

Kontrola czasu pracy

Po wypadku w Białymstoku, praktyki dotyczące zatrudniania maszynistów uległy zasadniczej zmianie. Udostępnianie maszynistów przez agencje pracy tymczasowej stało się tematem dyskusyjnym. Jednym z kluczowych problemów zauważonych w tej formule współpracy był brak kontroli nad faktycznym czasem pracy maszynistów przez pracodawcę – użytkownika. Natomiast od października 2013 roku, Ustawa wprost określiła, iż udostępnienie maszynisty do prowadzenia pojazdu kolejowego z napędem, włączone zostało do pojęcia usługi trakcyjnej. Uniemożliwia to w efekcie, jako lex specialis, świadczenie takich usług przez podmioty nie posiadające licencji wydanej przez Prezesa UTK.

Czy jednak ustawowa konstrukcja „usługi trakcyjnej”, świadczonej przez licencjonowane przez Prezesa UTK podmioty, jest wystarczającym remedium powyższego problemu? Wydaje się, że nie. Z uwagi na konstrukcję usługowego udostępniania pracowników, przewoźnik kolejowy nawiązuje przecież stosunek prawny wyłącznie z przewoźnikiem udostępniającym maszynistów. Formalnie nic go więc z maszynistą wykonującym przewozy nie wiąże. Zasady wzajemnej kontroli czasu pracy muszą być więc i tak szczegółowo uregulowane w umowie między tymi przedsiębiorcami.

Przewoźnik wykonujący przewóz winien w umowie zapewnić sobie nie tylko wpływ na dobór określonych osób – maszynistów z odpowiednimi, sprawdzonymi kwalifikacjami, ale też – uzyskać szerokie kompetencje związane z kontrolą ich czasu pracy. Jedynie prawidłowa i sprawna wymiana informacji o czasie pracy poszczególnych maszynistów warunkuje zachowanie przez przewoźnika wykonującego przewóz stosownych wymogów ustawowych.

A może jednak agencja pracy tymczasowej?

Licencję na świadczenie usług trakcyjnych uzyskać może zarówno polski jak i zagraniczny podmiot. Ustawa wprowadziła co prawda uznawalność licencji wydanych przez właściwe władze innych państw członkowskich Unii Europejskiej lub państw należących do EOG. Jednak tu pojawia się problem, gdyż np. w RFN, działalność w zakresie udostępniania maszynistów i rewidentów prowadzona jest na podstawie zezwolenia właściwego urzędu pracy. Działalność taka niczym nie różni się przecież od działalności agencji pracy. Czy więc zezwolenie niemieckiego urzędu pracy można uznać za spełniające wymóg uznania „licencji wydanej przez właściwe władze innych państw” w rozumieniu Ustawy? Względy celowościowe przemawiałyby za taką interpretacją, aczkolwiek formalnie zezwolenie nie jest „licencją”.

Przy tej okazji zadać można dalej idące pytanie o sens utrzymywania licencjonowania tego typu działalności przez Prezesa UTK. Trudno doszukać się bowiem szczególnych względów stojących za wyłączeniem tej formy udostępniania pracowników spod ogólnych zasad prawa regulujących wykonywanie działalności pracy tymczasowej. Z drugiej strony, Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy wydaje się wprowadzać wystarczające mechanizmy dla zapewnienia prawidłowości działalności agencji pracy tymczasowej również na rynku kolejowym.

Ciężar przeciwdziałania nieprawidłowościom w zakresie czasu pracy maszynistów został przecież przeniesiony na poziom umownych relacji między przewoźnikami, a interes przewoźnika wykonującego przewóz stanowi w praktyce wystarczającą gwarancję zachowania zasad bezpieczeństwa prowadzenia działalności przewozowej. Tak samo jak przy innych zawodach, wymagających szczególnych kwalifikacji oraz zachowania norm bezpieczeństwa. Doświadczenia rynku niemieckiego pokazują, iż poddanie udostępniania maszynistów ogólnym zasadom rynku pracy nie stoi w sprzeczności w zachowaniu bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Działa tam szereg firm, które zatrudniają maszynistów i rewidentów. Przejmują one na siebie złożoność relacji pracowniczych z maszynistami i stanowią często „kuźnie” adeptów tej sztuki poprzez zbiorową organizację szkoleń, przyczyniając się do zwiększenia podaży maszynistów na rynku.

adw. Krzysztof Kuczyński, LL.M.

Partner Kancelarii Prawnej Domański i Wspólnicy (Gdańsk) kierujący Działem Prawa Kolejowego

r.pr. Marta Grochowska

Radca prawny w Kancelarii Prawnej Domański i Wspólnicy (Gdańsk), specjalistka z zakresu prawa kolejowego.

By | 2018-05-08T06:06:54+00:00 Lipiec 2nd, 2015|Acquisitions, Financial, Taxes|0 Comments

About the Author:

Leave A Comment